„Każda religia ma pełne prawo uważać się za posiadaczkę prawdy” – powiedział kardynał Jean-Marc Aveline, arcybiskup Marsylii i przewodniczący Francuskiej Konferencji Biskupów, w wywiadzie udzielonym serwisowi Avvenire.it 5 sierpnia. Odnosząc się do różnorodności religijnej Marsylii [gdzie język arabski już od dawna stał się językiem dominującym], kardynał Aveline opisał współistnienie muzułmanów, żydów, buddystów i chrześcijan jako wyzwanie teologiczne: „To nie my wymyśliliśmy pluralizm religijny, ani fakt, że każda religia słusznie uważa się za posiadaczkę prawdy”. Odnosząc się do powszechności Kościoła, kardynał Aveline stwierdza: „Credo, które odmawiamy w każdą niedzielę, uosabia powołanie Kościoła do powszechności. Gdybym urodził się w Chinach, byłbym konfucjanistą; w Japonii – wyznawcą shinto”. Twierdził on, że powszechność Kościoła oznacza uznanie „pragnienia Boga w sercach kobiet i mężczyzn wyznających każdą religię”. Powołując się na Sobór Watykański II, stwierdził, że Duch Święty …Więcej
To samo powiedział Jan Paweł II poprzez spotkanie w Asyżu, a to jest odstępstwem. Idąc śladem Jana Pawła II i owego hierarchy można im zadać pytanie po co zatem było nam potrzebne Boże Objawienie?
W świetle tego obrazu dalsze okazywanie zdumienia lub zaskoczenia biegiem wydarzeń oznacza odmowę dostrzeżenia wspólnej nici, która łączy przesłanki z ich naturalnymi konsekwencjami. Od katastrof liturgicznych, przez sekularyzację zarządzania Kurią, aż po dworskie przyjęcia dla liberalnej inteligencji – nie jesteśmy świadkami zwrotów akcji ani nieprzewidywalnych odstępstw, lecz po prostu realizacji programu zapoczątkowanego sześćdziesiąt lat temu. Katastrofa Soboru Watykańskiego II narzuciła nową gramatykę. Oczekiwanie dziś, że z tego drzewa wyrosną owoce Tradycji albo że hierarchia w cudowny sposób odzyska poczucie sacrum i Bożego porządku, jest przejawem naiwności, której nie da się już usprawiedliwić. Nie ma żadnego sensu każdego ranka na nowo odkrywać Ameryki wobec kolejnego zerwania czy kolejnego kompromisu. Gdy podejmuje się decyzję o dostrojeniu hierarchii do ducha epoki, konsekwencje przestają być zaskoczeniem – stają się, znacznie bardziej po prostu, matematyczną logiką.
Niepokalana Dziewico Maryjo i Królowo Aniołów! Bóg obdarzył Cię od początku mocą i powierzył Ci zmiażdżenie głowy szatana. Pokornie Cię błagamy: poślij swoje niebiańskie zastępy, aby zwycięsko pokonały duchy piekielne, zniweczyły ich zamiary oraz strąciły w przepaść. Potężna Matko Boża, poślij również swoje zwycięskie wojska niebieskie do walki z wysłannikami piekła wśród ludzi, zniszcz przewrotne plany bezbożnych i okryj hańbą wszystkich, którzy pragną czynić zło. Daj im światło poznania i łaskę nawrócenia, aby mogli wielbić Trójjedynego Boga i również Tobie oddali cześć. Spraw, aby za Twoją przyczyną wszędzie zwyciężyła prawda. Toruj drogę sprawiedliwości! Potężna Obrończyni i Hetmanko, z pomocą duchów czystych weź w swoją opiekę także swoje świątynie na całym świecie oraz łaskami słynące miejsca. Niech chronią kościoły, wszystkie miejsca święte, przedmioty i osoby, a szczególnie Najświętszy Sakrament. O łaskawa Pani, nie dopuść, aby uległy pohańbieniu, padły ofiarą grabieży i zniszczenia …Więcej
Komunia na rękę to zdecydowane powiedzenie Panu Bogu i Tradycji Kościoła Katolickiego ,,nie,, przez hierarchię i kapłanów, a także wiernych świeckich, którzy akceptują takie przyjmowanie Komunii Świętej.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Na Taborze Chrystus nie stał się kimś innym i nie otrzymał chwały, której wcześniej nie posiadał. Pozwolił, aby Boski majestat Jego Osoby objawił się w sposób widzialny przez człowieczeństwo, które przyjął dla naszego zbawienia. Uczniowie zobaczyli, że pod pokorą życia, które dzielili z Nim każdego dnia, pozostawała ukryta chwała umiłowanego Syna Ojca. Ten, którego słuchali na drogach Galilei, nie był jednym z wielu wysłanników Boga. Stał przed nimi Syn, a z obłoku nie padło zaproszenie do samego zachwytu, lecz rozkaz: „Jego słuchajcie”. Światło Taboru nie zostało dane po to, aby zaspokoić religijną ciekawość. Miało uczynić uczniów zdolnymi do posłuszeństwa także wtedy, gdy słowo Syna poprowadzi ich drogą, której nie będą chcieli przyjąć. Zachwyt, który nie prowadzi do posłuszeństwa, zatrzymuje człowieka na darze i nie doprowadza go do Dawcy. Dlatego góra Przemienienia nie jest tylko chwilą piękna. Jest światłem danym przed ciemnością. Chwała …Więcej
Na Taborze chwała Chrystusa objawiła się przez Jego człowieczeństwo tak wyraźnie, że uczniowie upadli na twarz. W Eucharystii ten sam Pan pozostaje prawdziwie obecny pod pokornymi postaciami sakramentalnymi. Możemy przejść obok bez drżenia nie dlatego, że Chrystus stał się mniejszy, lecz dlatego, że ukrył majestat w miłości. Nasza cześć przed Tabernakulum pokazuje, czy naprawdę wierzymy, przed Kim stoimy.
Rosyjska Cerkiew Prawosławna cofnęła swoją czerwcową decyzję o przydziale byłego szefa departamentu spraw zagranicznych do dwóch rosyjskich parafii prawosławnych w południowej Brazylii. Zamiast tego patriarcha Cyryl skierował 60-letniego Hilariona do klasztoru Podwyższenia Krzyża Świętego pod Moskwą. Najnowsze przeniesienie nastąpiło po serii kontrowersji związanych z tym niegdyś wpływowym dyplomatą kościelnym. W maju czeska policja zatrzymała Hilariona w Karlowych Warach po przeszukaniu jego samochodu i znalezieniu czterech pojemników zawierających biały proszek. Czeski organ śledczy zidentyfikował później tę substancję jako kokainę. Hilarion został zwolniony bez postawienia zarzutów po dwóch dniach, natomiast śledztwo nadal trwa. Zaprzecza on jakiemukolwiek udziałowi w tej sprawie i twierdzi, że padł ofiarą prowokacji. Hilarion został już wcześniej odwołany ze stanowiska metropolity Budapesztu i Węgier w 2024 roku po tym, jak jego były asystent oskarżył go o niewłaściwe zachowania o …Więcej
Wszystkie "walczące" po stronie niemieckiej oddziały ukraińskie, brały udział wyłącznie w pacyfikacjach, zwalczaniu partyzantki i jako oddziały wartownicze w obozach koncentracyjnych. Nie jest mi znany żaden fakt, kiedy to ukraińscy rzeźnicy brali udział w jakiej bitwie na froncie. Przy Niemcach walczyło wiele oddziałów cudzoziemskich tzw. "Waffen SS" i brali oni w zasadzie udział tylko w walkach frontowych. Natomiast oprawcy ukraińscy i oddziały złożone z sowieckich jeńców nie nadawały się do niczego więcej, jak tylko mordowania bezbronnych, o czy parokrotnie jest mowa w filmie. Dlatego dziwi mnie ciągle powtarzany mit o "braciach Słowianach", który słyszę nader często, jakby rzeczywiście mówienie w jakimś języku słowiańskim było czymś wyróżniającym nad innych Europejczyków ( bo poszczególne nacje słowiańskie genetycznie i kulturowo łączy niewiele). Fanatykowi "słowiańszczyzny" z pewnością będzie łatwiej zaakceptować śmierć, jeśli "brat" banderowiec poderżnie mu gardło, gwałcąc wpierw …Więcej