Wołajmy o Miłosierdzie Boże Pan Krajski nie ma obowiązku wierzyć w tz. "śmierć kliniczną", która przecież nie jest dogmatem katolickim lecz prywatną opinią bez naukowych dowodów.
Od tej filozofii, dr Krajski ma tak twardogłowy, naukowy umysł, który nie pozwala mu uwierzyć w to co dzieje się z duszą podczas krótkotrwałej śmierci (tzw. śmierci klinicznej) a co uznaje za demoniczną projekcję
Dzisiaj dusza od duszy się zasadniczo różni. Co rozumiesz przez pojęcie "dusza"? Spróbuj krótko w jednym zdaniu odpowiedzieć.
Dusza jest stworzona przez Boga jako wiecznie istniejąca istota rozumna i czująca i jej życiem jest być cały czas ze swoim Ojcem, w wiecznej radości, miłości. Na ziemi zamieszkuje w ciele, bo jest tu na wygnaniu (z jakiego powodu ?), ma toczyć walki duchowe o powrót do Ojca, do Nieba. To tak na szybko jak rozumiem duszę.
Z twojego szkicu duszy ludzkiej przemawia wczesny Augustyn zarażony Platonem. Czy skłaniasz się w stronę gnostyków?
Istota, byt, który nazywamy duszą jest wynalazkiem Bożym, podobnym do Swojego Stwórcy. Wynalazkiem Bożym jest Niebo, Dobro, Miłość, uśmiech, radość, odwaga, wiara, mądrość... świat, w którym żyjemy, nasze ciała. Piekło, zło nie jest wynalazkiem Boga. Bóg stworzył nas dla radości własnej i naszej. Byliśmy wcześniej w Niebie i z pewnych powodów dusze musiały przyjść tu w ludzkim ciele na ziemię, na pole walki duchowej o Niebo.
Wołajmy o Miłosierdzie Boże Z katolickiego punktu widzenia dusza ludzka to ożywiająca ciało materialne forma substancjalna. Dusza jest tym co sprawia, że ciało jest żywym człowiekiem. Człowiek jest unią duszy i ciała. Dziwi mnie, że jako katolik traktujesz swoje ciało materialne jako więzienie dla swojej duszy. Jak to sobie tłumaczysz w duchu katolickim?
Szanowny baranie katolicki Organizm nie musi mieć duszy żeby żyć, bo uruchamiają go reakcje według programu działania organizmu.
Ludzie, którzy opuścili ciało podczas śmierci i wrócili, ciało widzieli jak więzienie. Św. Faustyna, jak pamiętam, pisała, że jej dusza jest uwięziona w ciele, które ma wiele słabości. Ciało jest pojazdem dla duszy. W wyniku połączenia komórek męskiej i kobiecej, programy łączą się i zaczyna być budowany nowy człowiek. Według bł. A.K. Emmerich, takie nowe ciało otrzymuje duszę, nie pamiętam już dokładnie, ale po wielu tygodniach rozwoju. Ciało Najśw. Maryi otrzymało duszę wcześniej.
Toteż nie powinno się pod żadnym pozorem mówić i uważać, że to ,,człowiek jest drogą Kościoła", gdyż to jest wstawianie człowieka w miejsce przynależne Bogu, Jezusowi Chrystusowi.
IS 2201Jesteśmy w tej komfortowej sytuacji gdzie możemy doskonałe Człowieczeństwo Chrystusa traktować jako drogę Kościoła Katolickiego. Pan Jezus jest Bogiem i Człowiekiem w jednej Osobie Syna Bożego. Ja Jestem/mówi jako Bóg/ Drogą, Prawdą i Życiem.
IS 2201 Moderniści procesualnie traktują Pana Boga. Twierdzą, że cała ludzkość/każdy człowiek/ jest mikro Chrystusem.
Kto to jest, wierzący po katolicku katolik?
Nauka nie ma nic wspólnego z wiarą. Nauka to udowodnione fakty. Nie wolno mieszać naturalnego rozumu z łaską wiarą. Jak ty sobie z tym radzisz ?
To nie prawda. Jakie są dowody w kosmologii (fizyce) czy medycynie (c19). A nazywa się to nauką.
Proponuję natychmiast wylądować do poziomu własnej rzeczywistości. Masz przecież swój punk widzenia/światopogląd/. Nie szybujmy w wirtualnej fatamorganie.
Jesteś pełnoprawnym człowiekiem w naukowej rzeczywistości. Moje człowieczeństwo niczym się nie różni od twojego człowieczeństwa. Tak działa naukowa/filozoficzna/ rzeczywistość pojmowana ogólnie dla każdego człowieka/natura/. Spróbuj zdefiniować w jednym zdaniu swoje "człowieczeństwo"? Czy twoje "człowieczeństwo"/twoja natura/ nie jest taka sama jak moje "człowieczeństwo"/moja natura?
Nie kombinuj. Urodziłeś się nie z własnej woli lecz zostałeś stworzony z Woli swojego Kreatora. Nikt ciebie ani mnie nie pytał o zgodzę na własne zaistnienie.
Proszę zatrzymaj się na poziomie natury/nauki/ i nie spostrzegaj innego człowieka religijnie/teologicznie/. Filozofia to nie teologia. Każdy człowiek jest pełnoprawnym człowiekiem. Twoje, moje i jego człowieczeństwo jest takie same w porządku natury/nauki/. Religia to teologia. Wyższa szkoła jazdy.
I to na początek wystarczy abyś dalej szukał tego Kogoś/Coś/ co JEST. Jeśli ty jesteś to musi być ktoś lub coś co sprawiło/sprawił/ twoje zaistnienie. Twój rozum zadaje sobie mnóstwo pytań i szuka odpowiedzi.